Od dawna w sieci szukałem minimalistycznego edytora tekstu, który podniesie moją produktyność przy pisaniu. Ostatnio korzystałem naprzemian z OpenOffice oraz Googlowskich Docsów, aż do dziś, kiedy czytając wrześniowego press’a natrafiłem na gościnny wpis Pawła Tkaczyka,w którym wspomina o minimalistycznym edytorze tekstu OmmWriter.
Tags: copywrighting, minimal, produktywność, programy
Miłośnik szeroko pojętego marketingu internetowego. 

