Od dawna w sieci szukałem minimalistycznego edytora tekstu, który podniesie moją produktyność przy pisaniu. Ostatnio korzystałem naprzemian z OpenOffice oraz Googlowskich Docsów, aż do dziś, kiedy czytając wrześniowego press’a natrafiłem na gościnny wpis Pawła Tkaczyka,w którym wspomina o minimalistycznym edytorze tekstu OmmWriter.
Niestety, wspomniany edytor dostępny jest tylko na komputery z systemami Mac OS X. Maka nie mam, na co dzień korzystam z najnowszej wersji okienek. Postanowiłem poszukać, więc minimalistycznego edytora tekstu, który współgrać będzie z moim systemem.
Kilka zapytań do Googla, i natrafiłem na masę edytorów. Najbardziej do gustu przypadł mi Write Monkey, który oprócz minimalistycznego wyglądu, jest bardzo funkcjonalny i konfigurowalny. Jako jeden z nielicznych minimalistycznych edytorów dla Windowsa posiada polską bazę słownikową, dzięki czemu z poziomu edytora możemy sprawdzić pisownię.
Dotychczas przy pisaniu tekstów w OpenOffice bądź Docsach nie mogłem do końca skupić się na samym pisaniu, zawsze coś mnie odrywało od pracy. Co jakiś czas, a to w przeglądarce lub na pasku zadań pojawia się powiadomienie z poczty, kalendarza itp.
Z Write Monkey na szczęście pozbyłem się tego problemu. Dzięki opcji pełnoekranowej, gdzie na czarnym tle widoczne są tylko białe literki mogę skupić się tylko na klepaniu tekstu.
Jeśli dużo piszecie na komputerze lub jesteście copywrighterami polecam wam z czystym sumieniem edytor Write Monkey.
Edytor można pobrać ze strony producenta writemonkey.com
Tagi: copywrighting, minimal, produktywność, programy

Miłośnik szeroko pojętego marketingu internetowego. 


A widziałeś DarkRoom? To windowsowy odpowiednik WriteRoom znanego z MacOS X.
@Jakub
Tak, testowałem go kilka dni temu, jednak bardziej odpowiada mi Write Monkey, który posiada znacznie większe możliwości. Żałuję tylko, że WM nie jest przystosowany do Ubuntu, gdzie muszę emulować go pod wine.
Rzeczywiście OmmWriter na Mac’a jest bardzo przyjemny. Polecam.